rodzaje szczepionych klonów

Podstrony

 

bom3 *AutoNews

Temat: Rozmnażanie generatywne czy jednak wegetatywne ?
Witam chciałbym się zapoznać z państwa opiniami czy też doświadczeniami, na temat wpływu rodzaju rozmnażania roślin na jej przyszły wzrost i osiągnięcie ostatecznych rozmiarów. Otóż nie tak dawno spotkałem się właśnie z taką informacją: „drzewa które rozmnaża się przez szczepienie oraz ukorzenianie sadzonek (półzdrewniałe, zdrewniałe) osiągają mniejsze rozmiary od tych które rozmaża się przez wysiew nasion”.
O ile mogę się zgodzić, że drzewka szczepione są mniejsze np.: ozdobne kasztanowce, klony, wierzby czy też szczepione drzewka owocowe: jabłonie, grusze, śliwy, orzechy itd.– osiągają mniejsze rozmiary, gdy są szczepione – można powiedzieć że jest to reguła.
Ale czy regułą jest również to, że drzewko uzyskane z ukorzenienia sadzonki (półzdrewniałej, zdrewniałej) zawsze będzie mniejsze niż drzewko uzyskane z siewu. Chodzi mi tutaj np. o takie gatunki często rozmnażane tą metodą jak: jesion, wiąz, klon czy też praktycznie wyłącznie rozmnażane droga wegetatywną przez ukorzenianie sadzonek: metasekwoja, modrzew, wierzba, topola – czy te drzewa rozmnażane właśnie taką droga osiągają mniejsze rozmiary od jesionu, wiązu, klona, metasekwoi, modrzewia, wierzby, topoli które są rozmnażane przez nasiona?
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=4015



Temat: Egzamin
1) Metoda IDS
2) Metoda PROVAC
3) Rodzaje szczepień drzew liściastych
4) Rodzaje szczepień drzew iglastych
5) Wymogi założenia plantacji nasiennej
6) Wymogi założenia drzewostanu nasiennego
7) Postępowanie w dzrewostanach nasiennych (gospodarcze)
Źródła zbioru nasion
9) Warunki sadzenie klonów na plantacji nasiennej
10) Zastosowanie rozmnażanie wegetatywnego

Te na tłusto to z mojej grupy, o ostatnie dwa z II grupy dopytaj.
Źródło: edulas.net/student_edulas_net/viewtopic.php?t=173


Temat: Długi podjazd - czym obsadzić, jak poprawić proporcje?

ile jest sztuk tych wspaniałych roślin ??? kilka tysięcy chyba albo kilkanaście
Boszszsz ile to trzeba było czasu żeby to posadzić ....
możesz dac namiar (na priv) Twojego projektanta ?
Pozdrawiam
Oto samo pytał duduś w innym wątku na forum. Kopiuję moją odpowiedź ze względu na dużą liczbę tam wymienionych nazw roślin.


duduś napisał:
do Rosa - przepięknie wyszedł ten wjazd - proszę trochę napisać o roślinach na rabacie , i rodzaju ziemi

Podaję Ci nazwy tylko tych ważniejszych roślin z pamięci (sorry za pomyłki): jałowiec despressa aurera, świerk Alberta, sosna mugo, sosna kosodrzewina pumilo, azalia japońska karłowa, jałowiec bluestar, jałowiec goldencarpet, cyprysik aurea nana compacta, świerk Daisy white, sosna szczepiona bambino, cis Mikołaj, rododendrony: baden-baden rose, lisdar purple, rasputin, wierzba drobnolistna, cyprysik: rogersi, pigmea wariegata, alumigold i Bulervarda, jałowiec: goldcone i Arnold, Tsuga choina conan jedelloch, wajgela florida, sosna oścista aristata, berberys: tumbergi, płożący, kolumnowy, klon czerwony royal red, wrzosy (dwa pola po dwadzieścia sztuk ułożone kolorami w rozety), modrzew szczepiony kulisty Prudnik, ognik pyracanta, różne azalie japońskie, wiśnia japońska sakuro, wierzba japońska hakuro nishike, cyprysik nutkajski pendula.
Uff, dałem radę przy pomocy żony.
Pzdr.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=139317


Temat: marniejące cyprysiki - POMOCY !!!
Gosiek33,

Ponieważ mannix utrzymywał, że zakupione przez niego cyprysiki nie były kopane z gruntu więc napisałem:
Siatek używa się w celu zabezpieczenia przed rozsypaniem bryły korzeniowej roślin kopanych z gruntu. Czesto stosowane są w przypadku roślin szczepionych, zwłaszcza na pniu. Wyprodukowanie np. 1,5 - 2,5 m wysokości podkladki (dzika) w doniczce byłoby trudne. Dlatego też np. kupione przez Ciebie, szczepione klony w początkowej fazie były produkowane w gruncie i jest to prawidłowe. Póżniej zwykle (wraz z siatką) sadzi się do odpowiedniej wielkości pojemników celem przekorzenienia przed ich ewentualna sprzedażą.

Stosowanie tego rodzaju siatek do roślin produkowanych wyłącznie w pojemnikach nie ma sensu i nie przekonuj mnie o tym, ze to jest standard :wink:
..
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=110156


Temat: zakładam ogród
My postanowiliśmy inaczej. Całość wstrętnych chwastów mój mąż potraktował round up'em (taki chwastobójca - nie wiem czy dobrze napisałam nazwę). Wzdłuż siatki posadziliśsmy tuje żywopłotowe w każdy dołek sypiąc torf. Całość ogrodziliśmy 20 cm płotkiem i wysypaliśmy korą. Na reszcie działki: usypaliśmy 2 skarpy i na nich posadzimy różne iglaki. Chcę posadzić również brzóski oraz klon (by choć jedno drzewo z prawdziwego zdarzenia rosło na działce). Natomiast resztę: kupiliśsmy dwie wywrotki torfu i przekopiemy to z ziemnią która jest (trochę gliny i dość zbita ziemia), wygarbimy kamienie i inne paskustwa no i na tym posiejemy trawkę. Natomiast z tego co wiem na glinie pięknie rosną różnego rodzaju wierzby (wybór ogromny i szczepionych i zwykłych). Marzy mi się jeszcze klomb z kwiatkami i ziołami tuż przy ziemnym tarasie. I tak krok po kroku (niestety z dużym nakładem pracy) tworzymy swój ogród. Ale satysfakcja gwarantowana. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=7782


Temat: Jaką ziemię lubi klon???
Właśnie kupiłem kilkanaście szczepionych klonów i w związku z tym mam pytanie co lubią klony? Ziemię o jakim pH? Jaki rodzaj ziemi? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=59892


Temat: Zdjęcia mojego ogrodu
Pisałam ostatnio na priva o "ogrodzie dla leniwych"
Zamieszczam poniżej fragment tej korespondecji, może ktoś będzie miał jakieś uwagi ... może skłonię was do dyskusji ...

Mój ogród - w stylu "dla leniwych"
"Przede wszystkim są to iglaki;
- thuje korniki wzdłuż ogrodzenia - jako ochrona przed kurzem z drogi i wzrokiem ciekawskich.
Na rabatkach: to zazwyczaj te same rośliny, tylko w różnych kombinacjach: jałowce - różne rodzaje, płożące i pośrednie, staram się tylko by różniły się kolorami; kosodrzewina, ostrokrzew, cisy, cyprysiki, parę wysokich iglaków, thui kolumnowych dla równowagi i dla zróżnicowania liściaste: pęcherznica, tawułki, wierzby szczepione, modrzew szczepiony, trzmielina - różne kolory, tawuły japońskie, berberysy czerwone i żółte, hortensje, klon japoński czerwony, parzydło leśne, irgi oraz sosenka i świerk.

Główne zasady rządzące w moim ogrodzie:
- żadnych kwiatów na rabatach, (dużo kłopotu) - jedyne kwiaty to w doniczkach: 2 pelargonie, 1 niecierpek, 1 fuksja na balkonie;
- żadnych roślin cebula/bulwa (które trzeba na zimę wykopywać). Wyjątek to lilie, które dostałam od sąsiada (ale nie trzeba ich wykopywać na zimę) Jest również paręnaście krokusów w trawie, które po przekwitnięciu koszę razem z trawą.
- kostka brukowa na poziomie trawy, by nie trzeba było po każdym koszeniu przycinać wąsów.
- wszystkie rabatki wyłożone grubo korą, praktycznie nie ma chwastów, a jeżeli się pojawiają to nie wyrywam tylko skapiam Randapem.
- nie ma oczka wodnego, planuję jedynie mini fontanę w stylu japońskim, a konretnie wodę tryskającą z kamieni (brak lustra wody, brak glonów, brak roślin wodnych)
- pnącza przy pergoli nie wymagające cięcia - wiciokrzewy, milin, winobluszcz
- zero róż (mszyce, plamistość, przycinanie) może zdecyduję się na różę pnącą, ale gatunek odporny na choroby, którego nie trzeba przycinać.
- zero rododendronów i azalii (piękne, ale trzeba okrywać na zimę i zapewniać odpowiednio kwaśną glebę) Kiedyś dostałam azalię i rododendrona - ale przemarzły.

Największy problem w trzymaniu się tych zasad to życzliwi sąsiedzi i znajomi, którzy chcą "ożywić" mój ogród dostarczając mi różne sadzonki/cebulki roślin typu róże, azalie, kany, wrzosy (dobry nawóz lub kwaśna gleba) i nasiona kwiatków: ostróżki itp
Nie wypada odmówić ... :oops:
A drugi problem, który powoduje, że mój ogród dla leniwych wymaga trochę pracy to dzieci, które np. posadziły sobie truskawki ... :wink:

Nawożę raz do roku, w kwietniu - jednym nawozem - azofoską, trawę również.
Wszystko robię sama, jedynie mąż kosi trawę co tydzień.
Nie twierdzę, że nie ma dużo pracy, jest sporo ... zwłaszcza przy zakładaniu, ale później tylko taka kosmetyczna pielęgnacja.
Polecam taki styl dla osób, które pracują zawodowo do wieczora i nie zamierzają w ogrodzie tylko pracować, ale również wypoczywać.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=59689


Temat: Aborcja od kuchni- czy nadal jesteś pewien swego?
Bajań ciąg dalszy.
  Cytat:
Trzeba by po prostu wgrać im pewien program zabezpieczający przed wymknięciem się spod kontroli, czyli pewnego rodzaju 'hierarchię zadań'. Wszystko co posiada jakiś mechanizm 'zabezpieczający' ułatwia zniszczenie tego czegoś - wystarczy aktywować ten program - dlatego np. rakiety, sondy ( nie można ich wyłączyć ) itp. takiego mechanizmu nie posiadają. Tak samo może być z tymi 'klonami'.

Cytat:
Dla przykładu podstawowym priorytetem cyborga byłoby wykonywanie rozkazów dowódcy następnym samozachowanie własnego organizmu. Z tymże widzę w tym przypadku jedną zmianę, która poważnie zmieniałaby kształt naszej dotychczasowej dyskusji. Funkcję tą świetnie wypełniałyby cyborgi ze świetnie rozwiniętym SI, niesamowitymi możliwościami fizycznymi, oraz dobrze dopracowanej hierarchii zadań, która uwzględniałaby w jakich okolicznościach ta SI byłoby stosowana i w jakim celu. Świetnie rozwinięte SI w klonie ? lol - skoro klon posiada mózg to po co mu jeszcze "świetnie" ( na pewno nie lepiej niż mózg ) rozwinięte SI, które jeszcze łatwiej można zniszczyć ( impuls EM ) ?

Cytat:
Jeśli chodzi o klony. Mało elastyczne klony mogłyby być używane w innych celach, dajmy na to budowie domów, budowie infrastruktury itp. Wszelkie mechaniczne prace wystarczająco proste dla tego tworów oraz nie wymagające wysokiej inteligencji oraz będące możliwe do wgrania już podczas etapu produkcji. Jak widzisz zastosowanie znajdzie się dla wszystkiego, dla cybernetycznych zabawek, klonów itd. Tylko dlaczego miałyby to być klony, a nie roboty ? Poza tym jest to nierealne o czym już pisałem - ze względów prawnych ( oraz etycznych - niewolnictwo ).

Cytat:
A jeśli chodzi o broń, którą przedstawiłeś. Zastanów się: łatwiej jest zabić cyborga, którego struktura ciągle podlega możliwym do wprowadzenia modyfikacjom, mogącym zneutralizować daną broń, czy też może prostego człowieka, któremu na dodatek prawo zabrania zainstalowania sobie w czaszce odpowiedniej wszczepki mającej na celu odsunięcie od niego zagrożenia, którym jest najnowszy sygnał jakiegoś tam typu rozsadzający osobnikowi homo sapiens natychmiast tę czaszkę od środka? Najłatwiej jest zabić płód, to nie wymaga żadnej zaawansowanej technologii, tylko strachu przed odpowiedzialnością.
Gdyby taka broń powstała, obowiązkiem państw byłoby stworzenie odpowiedniego szczepienia ( jeżeli byłoby ono możliwe ) + całkowita delegalizacja tej broni.
Poza tym - taka broń prawdopodobnie byłaby obosieczna, więc i zagrożenie nie byłoby wielkie ( chyba, że ze strony terrorystów ).
Źródło: forum.ateista.pl/showthread.php?t=6888


Temat: Klon palmowy czerwony - zzieleniał :-(
Normalne. Acer palmatum i acer vel.palmatum. Rózne odmiany, mają rózne wybarwienia.
"Przewodnik po królestwie

Wszystkie odmiany klonu palmowego podzielono na kilka grup. Jako kryterium przyjęto rodzaj wcięć między klapami, a w przypadku grup karłowych - wysokość rośliny.

Amoenum. To odmiany o płytko powcinanych klapach - do dwóch trzecich blaszki liściowej, np. 'Osakazuki', jedna z najstarszych odmian, sprowadzona do Europy w połowie XIX wieku. Silnie rośnie i jest wytrzymała na mróz. Odznacza się wyjątkowo intensywnym, rubinowym kolorem jesiennych, przebarwionych liści (w sezonie zielonych).

Palmatum. Mają głęboko powcinane liście - prawie do trzech czwartych blaszki. Do tej grupy należy 'Atropurpureum', najpopularniejsza, odmiana w Polsce i odporna na mróz. Niestety, pod tą nazwą można kupić wszelkie czerwonolistne okazy otrzymane z siewu, różniące się ubarwieniem, kształtem liści oraz wysokością i pokrojem rośliny.

Takie egzemplarze powinny raczej być nazywane jako A. palmatum f. atropurpureum.

Natomiast typowa odmiana uzyskana przez szczepienie tworzy szybko rosnące drzewa o szkarłatnych liściach o długości 4-10 cm i pięciu-siedmiu klapach. Lepszymi od niej czerwonolistnymi klonami są 'Bloodgood' i 'Fireglow', intensywniej purpurowe, nieblednące przed jesienią, silnie rosnące i mrozoodporne. Warto polecić także 'Shindeshojo', której rozwijające się wiosną liście mają przepiękną, lśniąco czerwoną barwę i choć później stają się zielone, jesienią przebarwiają się na pomarańczowo. Cenna jest również 'Aureum' o liściach za młodu złocistożółtych z czerwonawym obrzeżeniem oraz 'Sangokaku' (po polsku "koralowa wieża"), gęsty, wyprostowany krzew lub drzewo o krwistoczerwonych pędach, jesienią zmieniający kolor na żółto-pomarańczowy. W grupie Palmatum nie brak ciekawych odmian o pstrych liściach. Są one wprawdzie wrażliwe na mrozy, lecz ze względu na wyjątkową urodę warto spróbować uprawy choć jednej z nich. Na przykład 'Kagiri nishiki', znana też jako 'Roseomarginatum', oryginalny, kilkumetrowy krzew o dość luźnej koronie i drobnych, lekko skręconych liściach, biało obrzeżonych z różowymi rumieńcami. Podobny schemat kolorów mają 'Shojo no mai' i 'Beni shichihenge', u których białą barwę zastępuje niemal całkowicie różowa i czerwona, przez co efekt kolorystyczny jest niezwykle spektakularny. Kolejna niesamowita odmiana z tej grupy - 'Shishigashira' o ciemnozielonych, silnie pozwijanych brzegach liści, jesienią pomarańczowych - z daleka w ogóle niepodobna jest do klonu. Jej nazwę tłumaczy się jako "głowę lwa", gdyż przypomina ją układem pędów wzniesionych do góry. Bardzo dobrze nadaje się do uprawy w donicach i formowania jako bonsai.

Matsumurae. Tę grupę poznać można po wyjątkowo głębokich wcięciach na liściach, niemal do nerwów. Najpopularniejszą odmianą wśród nich jest 'Butterfly' - gęsty, wolno rosnący krzew o różowo-białych, pstrych liściach. Godne uwagi są również czerwonolistna 'Burgundy Lace' oraz zielona 'Elegans'. Obie tworzą rozłożyste, średniej wielkości drzewka odporne na mrozy i łatwe w uprawie. Bardzo ładną i coraz popularniejszą odmianą jest 'Trompenburg' o głęboko purpurowych liściach, wciętych prawie do nasady, okrągłych w zarysie. Brzegi klap zawijają się do dołu, nieraz na kształt tuby, przez co liść staje się nieco podobny do ludzkiej dłoni. Odmiana ta tworzy dość silnie rosnące drzewka i przebarwia się jesienią na czerwono.

Linearilobum. Odmiany z tej grupy rzadko goszczą w polskich ogrodach, gdyż są wrażliwe na mrozy. Zwykle są to niewielkie, wolno rosnące krzewy o bardzo wąskich, lancetowatych klapach, ograniczonych niekiedy tylko do głównego nerwu, wcięte do nasady liścia. Najbardziej znaną i cenioną z nich jest 'Shinobuga oka', zwana też nieprawidłowo 'Linearilobum'. Ma zielone liście o wąskich, trawiastych klapach i dorasta do 3-4 m. Inne odmiany różnią się szerokością klap i barwą liści - zwykle zieloną lub purpurową.

Dissectum. Obejmuje bardzo niskie krzewy o horyzontalnie ułożonych gałązkach, łukowato się zwieszających, tworzących w rezultacie małe, parasolowate formy. Klapy są podzielone głęboko, zwykle do nasady liścia, każda z nich jest dodatkowo podzielona na drobniejsze nieregularne fragmenty blaszki wzdłuż nerwów bocznych. Daje to bardzo delikatne, postrzępione, koronkowe formy liści. W tej grupie zwykle spotyka się egzemplarze oznaczone nazwą odmianową 'Dissectum', niekiedy mające różne źródła pochodzenia, oraz rośliny rozmnożone z siewu o zmiennych cechach. Typowy okaz z tej grupy jest krzewem o pokroju "grzyba" i zielonych liściach podzielonych na drobniutkie fragmenty, jak liść paproci, jesienią przebarwiających się na pomarańczowo. Inne popularne u nas odmiany to purpurowolistne 'Crimson Queen', 'Dissectum Nigrum', 'Garnet', 'Inaba shidare', 'Ornatum', które różnią się od siebie odcieniem i głębokością wcięć liści, siłą wzrostu i niekiedy pokrojem. Czasem można kupić też 'Seiryu' jedyny okaz z tej grupy o wyprostowanym pokroju, tworzący gęste i szerokie krzewy o 5-metrowej wysokości. Liście mają kształt typowy dla grupy Dissectum i zieloną barwę, ale jesienią przebarwiają się na ciemny, purpurowy kolor, co jest kolejnym ewenementem w tej grupie odmian.

Odmiany karłowe. Ich wysokość nie przekracza 1-2 m. Świetnie nadają się do uprawy w pojemnikach na tarasach i na bonsai. Można je wtedy chować na zimę do piwnicy, co zabezpiecza je przed silnymi mrozami."

http://dom.gazeta.pl/ogrody/2029020,72161,1733028.html
:D
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=92329



Designed by Finerdesign.com