Rozkład jazdy PKS Węgrów

Podstrony

 

bom3 *AutoNews

Temat: Polski transport w obcych rękach?


Grzexs <gwtx.usun@tlen.tousuntez.plwrote:
Heh, nie do końca tak. W PKS-ach np. przestrzega się takich na przykład
przepisów o czasie pracy kierowcy, urlopów, bhp, uzyskiwaniu zezwoleń na
kursy i zmiany kursów i całej podobnej biurokracji.

Nie są wcale uprzywilejowani. Całe uprzywilejowanie - jeśli tak to nazwać -
to wzajemna współpraca na zasadzie tradycji chyba (bo nie uregulowana
właściwie żadnymi umowami) przedsiębiorstw dawnego PKS, choćby nawet miały
innych właścicieli. PKS z X "wpuści" za free PKS z miasta y na swój dworzec,
ale x nie będzie jeździł po terenie zwyczajowo zajętym przez y z wyjątkiem
np. kursów dalekobieżnych. Ponadto wspólnie opracowywane są rozkłady jazdy,
oznaczenia itp. O koordynacji nie wspominam, bo to jest poza firmami. Często
jest też tak, że kursy dalekobieżne obsługują naprzemiennie PKS-y z obydwu
końców tego kursu i nie jest to rozróżniane na rozkładach ani w cenniku. Z
resztą - istnieje umowa o wzajemnym umieszczaniu kursów na rozkładach na
"własnych" terenach.


Tam i tak jest balagan w porownaniu do np. Wegier gdzie wszystkie volany
honoruja sobie bilety miesieczne. Umieszczaja wspolne rozklady, i maja
wspolna taryfe.


Źródło: topranking.pl/1725/polski,transport,w,obcych,rekach.php


Temat: Polski transport w obcych rękach?


 Kroelewicz <kroelewicz.WYT@gazeta.plwrote:
decomposed06 <decompose@transport.wroc.biz.invalidnapisał(a):

| Tam [ w niektórych PKSach - GK] i tak jest balagan w porownaniu do np.
| Wegier gdzie wszystkie volany honoruja sobie bilety miesieczne. Umieszczaja
| wspolne rozklady, i maja wspolna taryfe.
I dochodzimy do etapu, w którym państwo nie jest w stanie dofinansowywać
komunikacji zbiorowej w takim zakresie. Dobrze wiesz, że od tego roku ceny
niektórych biletów Volanów (np. studenckich okresowych) idą w górę o 300-400%.


Tam okresowy kosztowal tyle co trzy przejazdy to nie dziwota ze sie nie
oplacalo. Czesto jak tam jezdzilem to bylem jedyny ktory placil normalna
stawke za przejazd - reszta to zawsze jakies grosze rzucala. Czasami nam sie
udawalo kupic taki ulgowy bilet to za 3 osoby ulgowy wychodzil taniej niz
przejazd jednej na normalnym. To nie dziwota ze sie nie oplacalo... bo to ze
Volany sobie bilety honorowaly to raczej ogromnej dziury w ich budzecie nie
robilo. Bo co za sztuka zarobic na kilku frajerach co maja miesieczny na
inny PKS a przez to zachecic 3 razy tyle ludzi do jazdy wlasnym autem (moze
taniej nie wychodzi ale na pewno wygodniej).


Źródło: topranking.pl/1725/polski,transport,w,obcych,rekach.php


Temat: Busy Węgrów - Siedlce
Busy Węgrów - Siedlce
Witam

Szukam informacji na temat alternatywnych dla PKSu połączeń Siedlce -
Węgrów (i odwrotnie). Słyszałem, że jest kilka firm. Gdzie można
znaleźć ich rozkłady jazdy, cenniki? Szukałem informacji na dworcu
PKS i w Googlach, niczego nie znalazłem. Z góry dzieki.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,262,75723689,75723689,Busy_Wegrow_Siedlce.html


Temat: Skąd ta nienawiść?

Użytkownik "Michał Marcinowicz"


Może z kilku poniższych powodów:
* podkradanie pasażerów firmom poprzez jazdę na minutę przed planowcem
(moim zdaniem nieuczciwa konkurencja)


Nikt pasażerów nie wciąga za łeb do busa, zawsze można poczekać minutę na
nowoczesny pojazd PKMu.
Choć trzeba przyznać, że pasażer jest własnością PKMu czy KZK, tylko jeszcze
o tym biedak nie wie.


* nienajlepszy stan techniczny (przynajmniej w swoich początkach, może
teraz lepiej)


nienajgorszy w porównaniu do wielu PKMów czy MPK gdzie dominuje szrot z
Węgier


* jazda ponad dozwolone prędkości (moim zdaniem nieuczciwa konkurencja, bo
te większe firmy przeowozwe planują rozkład w oparciu o możliwy do
uzyskania czas przejazdu z przepisowymi prędkościami)


Wyjściem jest doniesienie na Policję


* jazdy głównie w szczytach komunikacyjnych i podbieranie np. PKS-om
klientów z tych pór i tras na których mogliby więcej zarobić, a
pozostawianie pór i tras niedochodowych


Nieprawda. PKS Lublin ma do Świdnika ostatni kurs ok 15-16 prywaciarze
jeżdżą do 22-23
PKS Łuków ma ostatni kurs do Lublina o 15.20 a busy o 19.00
itp itd


* nie zapewniają kompleksowego transportu, tzn. z racji małej pojemności
podrózny może się nie zmieścić do bus-a i będzie musiał czekać na


następny.

Zgadza się, lepiej jezdzic Solarisem 5 osób na metr kwadratowy niz poczekac
pare minut na nastepnego busa


Mimo, że Aron zaraz powie, że część z tych argumentów w stosunku do wielu
firm już jest nieprawdziwa, to i tak tymi krokami nie zasłużyli sobie na
miano porządnych przewoźników, których chcielibyśmy widzieć na stałe w
polskim krajobrazie.


PKM Jaworzno ja chciałbym widzieć na stałe za ten pojazd
http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/tournee.php?p=25957


Atut to niska cena (po częsci z powyższych powodów) i
podejrzewam, że tylko z tych powodów są tolerowane przez rządzących, wszak
społeczeństwo ubogie.


Też. Gdyby nie było busiarzy, już dawno w PKSie i PKP za przejazd 30 km
płaciłoby się 10 zł albo więcej.

pozdrawiam aron


Źródło: topranking.pl/1725/skad,ta,nienawisc.php


Temat: komunikat PKS Mińsk Mazowiecki
komunikat PKS Mińsk Mazowiecki
komunikat PKS Mińsk Mazowiecki - www.pksminsk.pl


W dniu 24.12.2007 (Wigilia) obowiązuje sobotni rozkład jazdy.

* Zawieszone zostaną kursy relacji:
Mińsk Mazowiecki - Warszawa z godz.: 17:10, 18:20, 20:20
Turze - Wołomin z godz. 20:50
Warszawa - Mińsk Mazowiecki z godz.: 19:35, 20:40, 22:30
Wołomin - Mińsk Mazowiecki z godz. 22:30

kurs Wołomin - Turze z godz. 19:35 wydłużony zostanie do Mińska Mazowieckiego

ostatni autobus z Mińska Mazowieckiego do Warszawy odjedzie o godz. 19:20, a z Warszawy do Mińska Mazowieckiego o godz. 21:10


W dniu 25 grudnia (wtorek) z Dworca PKS w Mińsku Mazowieckim wykonane zostaną poniższe kursy:
DĘBE MAŁE o godz.: 09:45, 17:10
DĘBOWCE przez Siennica o godz.: 11:30, 20:30
GARCZYN MAŁY o godz. 15:30
LATOWICZ o godz. 20:00
STOCZEK ŁUKOWSKI o godz. 15:50
STRACHOMIN przez Latowicz o godz. 07:55
WARSZAWA, Plac Zawiszy o godz.: 05:16, 05:36, 10:45, 12:40, 17:08, 17:45

WĘGRÓW przez Kałuszyn o godz. 14:40
WODYNIE przez Siennica o godz. 08:30
WOŁOMIN przez Wola Cygowska o godz. 12:10


W dniu 25 grudnia (wtorek) z Wołomina wykonane zostaną poniższe kursy:
MIŃSK MAZOWIECKI przez Międzyleś o godz. 08:05
TURZE przez Wola Cygowska o godz. 14:20


W dniu 26.12.2007 (środa) obowiązuje świąteczny rozkład jazdy


W dniu 31.12.2007 (Sylwester) obowiązuje sobotni rozkład jazdy.

* Zawieszone zostaną kursy relacji:
Mińsk Mazowiecki - Warszawa z godz.: 17:10, 18:20, 20:20
Turze - Wołomin z godz. 20:50
Warszawa - Mińsk Mazowiecki z godz.: 19:35, 20:40, 22:30
Wołomin - Mińsk Mazowiecki z godz. 22:30

kurs Wołomin - Turze z godz. 19:35 wydłużony zostanie do Mińska Mazowieckiego

ostatni autobus z Mińska Mazowieckiego do Warszawy odjedzie o godz. 19:20, a z Warszawy do Mińska Mazowieckiego o godz. 21:10


W dniu 1.01.2008 (wtorek) obowiązuje świąteczny rozkład jazdy.

~~~~~~~~~
Zespół Szkół Terenów Zieleni w Radzyminie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20877,73652956,73652956,komunikat_PKS_Minsk_Mazowiecki.html


Temat: [pr]Zamiast szynobusu jeździ zwykły autobus
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3651006.html

2006-09-28, ostatnia aktualizacja 2006-09-28 19:41

 Pasażerowie skarżą się na podróż trasą Dębica-Tarnobrzeg
- Kiedy tylko popsuje się jakiś podkarpacki szynobus na linii Dębica-Tarnobrzeg,
w zamian Koleje podstawiają autobus - mówi czytelnik "Gazety", który się skarży,
że znów na tej linii wprowadzono komunikację zastępczą.

- Szynobus pojechał do Raciborza na wymianę zestawów kołowych. Jest to konieczne
ze względów bezpieczeństwa. Od 3 października powinien znów normalnie jeździć -
zapowiada Janusz Wnęk z Podkarpackich Zakładów Przewozów Regionalnych w
Rzeszowie. Czytelnik twierdzi jednak, że nie jest to pierwszy przypadek
wprowadzenia komunikacji zastępczej w tym roku, i przypomina, że autobus szynowy
nie jeździł od 1 stycznia do 30 marca oraz od 29 sierpnia do 25 września. - To
tylko niektóre przypadki. Teraz od 26 września znów nie kursuje - dodaje.

Szynobusy mają to do siebie, że są zawodne. Statystycznie każdy z czterech
podkarpackich autobusów szynowych psuje się co kilka miesięcy. Naprawa zajmuje
zazwyczaj co najmniej tydzień. - Nasze szynobusy mają własny serwis, są
systematycznie sprawdzane, zatem do awarii nie dochodzi tak często jak w innych
częściach kraju - utrzymuje Wnęk i wyjaśnia: - Z szynobusami jest jak z
samochodem marki Ferrari. Gdy jakaś część się popsuje, trzeba ją sprowadzić. Nie
ma problemów, jeśli popsuje się autobus szynowy PESY, ponieważ części do nich są
w Bydgoszczy. Gorzej, jeśli awarii ulegnie pojazd produkcji nieistniejącego już
Kolzamu. Wtedy części trzeba ściągać z Czech, Węgier, a nawet Włoch.

Wnęk uważa, że takich problemów z szynobusami nie byłoby, gdyby pojazdów było
więcej, i tłumaczy, dlaczego na trasie Dębica-Tarnobrzeg pasażerowie muszą
jeździć autobusami. - Wierzę czytelnikowi, że jest to utrudnienie, ale nie mamy
innych możliwości. Normalny pociąg nie może tam kursować, ponieważ koszty tego
byłyby porażające. Kiedy jakiś szynobus ma przegląd techniczny czy awarię, nie
możemy zabrać szynobusa z trasy Horyniec-Munina, bo tam nie dość, że jeździ dużo
więcej pasażerów, to nawet nie ma dojazdu drogowego do stacji kolejowych.

Wnęk twierdzi, że PKP kierują szynobus tam, gdzie jest bardziej potrzebny.
Jednak pasażerowie mniej obleganej trasy skarżą się, że przez to poznali już
wszystkie dziury w drogach, które są na trasie do stacji PKP, a w dodatku z
powodu remontów drogowych opóźnienia w rozkładzie jazdy powoli stają się normą.
Niektórzy uważają nawet, że PKP chce wygasić popyt na tej linii. - Gdy wiem, że
jest komunikacja zastępcza i mam do wyboru PKS, jadę autobusem, bo jest
szybciej, a i komfort jazdy jest lepszy - mówi jeden z pasażerów i dodaje
rozżalony: - Spotkałem się z opinią, że największą bolączką PKP jest to, że
muszą przewozić pasażerów. Zlikwidujmy wszystkie pociągi pasażerskie, nie będzie
opóźnień, nie trzeba będzie przepraszać podróżnych, kupować wiecznie psujących
się szynobusów.


Źródło: topranking.pl/1571/pr,zamiast,szynobusu,jezdzi,zwykly,autobus.php


Temat: [Wyborcza] Pasażerowie skarżą się na kolej
[Wyborcza] Pasażerowie skarżą się na kolej
"Wczoraj komunikacja zastępcza jutro likwidacja linii" oto co dzieje się z
mielecką linią kolejową a "marszałki i inne
urzędniki" śpią...

miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,3651006.html
Zamiast szynobusu jeździ zwykły autobus
syl2006-09-28, ostatnia aktualizacja 2006-09-28 19:41
Pasażerowie skarżą się na podróż trasą Dębica-Tarnobrzeg
- Kiedy tylko popsuje się jakiś podkarpacki szynobus na linii Dębica-
Tarnobrzeg, w zamian Koleje podstawiają autobus - mówi czytelnik "Gazety",
który się skarży, że znów na tej linii wprowadzono komunikację zastępczą.

- Szynobus pojechał do Raciborza na wymianę zestawów kołowych. Jest to
konieczne ze względów bezpieczeństwa. Od 3 października powinien znów
normalnie jeździć - zapowiada Janusz Wnęk z Podkarpackich Zakładów Przewozów
Regionalnych w Rzeszowie. Czytelnik twierdzi jednak, że nie jest to pierwszy
przypadek wprowadzenia komunikacji zastępczej w tym roku, i przypomina, że
autobus szynowy nie jeździł od 1 stycznia do 30 marca oraz od 29 sierpnia do
25 września. - To tylko niektóre przypadki. Teraz od 26 września znów nie
kursuje - dodaje.

Szynobusy mają to do siebie, że są zawodne. Statystycznie każdy z czterech
podkarpackich autobusów szynowych psuje się co kilka miesięcy. Naprawa
zajmuje zazwyczaj co najmniej tydzień. - Nasze szynobusy mają własny serwis,
są systematycznie sprawdzane, zatem do awarii nie dochodzi tak często jak w
innych częściach kraju - utrzymuje Wnęk i wyjaśnia: - Z szynobusami jest jak
z samochodem marki Ferrari. Gdy jakaś część się popsuje, trzeba ją
sprowadzić. Nie ma problemów, jeśli popsuje się autobus szynowy PESY,
ponieważ części do nich są w Bydgoszczy. Gorzej, jeśli awarii ulegnie pojazd
produkcji nieistniejącego już Kolzamu. Wtedy części trzeba ściągać z Czech,
Węgier, a nawet Włoch.

Wnęk uważa, że takich problemów z szynobusami nie byłoby, gdyby pojazdów było
więcej, i tłumaczy, dlaczego na trasie Dębica-Tarnobrzeg pasażerowie muszą
jeździć autobusami. - Wierzę czytelnikowi, że jest to utrudnienie, ale nie
mamy innych możliwości. Normalny pociąg nie może tam kursować, ponieważ
koszty tego byłyby porażające. Kiedy jakiś szynobus ma przegląd techniczny
czy awarię, nie możemy zabrać szynobusa z trasy Horyniec-Munina, bo tam nie
dość, że jeździ dużo więcej pasażerów, to nawet nie ma dojazdu drogowego do
stacji kolejowych.

Wnęk twierdzi, że PKP kierują szynobus tam, gdzie jest bardziej potrzebny.
Jednak pasażerowie mniej obleganej trasy skarżą się, że przez to poznali już
wszystkie dziury w drogach, które są na trasie do stacji PKP, a w dodatku z
powodu remontów drogowych opóźnienia w rozkładzie jazdy powoli stają się
normą. Niektórzy uważają nawet, że PKP chce wygasić popyt na tej linii. - Gdy
wiem, że jest komunikacja zastępcza i mam do wyboru PKS, jadę autobusem, bo
jest szybciej, a i komfort jazdy jest lepszy - mówi jeden z pasażerów i
dodaje rozżalony: - Spotkałem się z opinią, że największą bolączką PKP jest
to, że muszą przewozić pasażerów. Zlikwidujmy wszystkie pociągi pasażerskie,
nie będzie opóźnień, nie trzeba będzie przepraszać podróżnych, kupować
wiecznie psujących się szynobusów.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,230,51518508,51518508,_Wyborcza_Pasazerowie_skarza_sie_na_kolej.html



Designed by Finerdesign.com